Travellerspoint Blogi z podróży

Kenia - czesc V Cantinas Cafe

Nakuru

sunny 28 °C

Kenia sie modernizuje, Kenia sie rozwija. Widac to na kazdym kroku, na kazdym rogu ulicy. Rozwija sie przemysl - od kenijskich produktow uginaja sie polki w supermarketach, rozwija sie wysokobudzetowa turystyka - co rusz ku niebu wyrastaja coraz to nowsze i bardziej ekskluzywne hotele. A sami Kenijczcy mierza wysoko, aspiracje i ambicje maja odwazne i dalekie. Widac to w ich podejsciu do edukacji, na punkcie ktorej caly kraj po prostu zwariowal. Wyniki panstwowych egzaminow publikuja gazety na pierwszych stronach, a uczniowie, ktorzy osiagneli najlepszy rezultat w skali kraju staja sie z miejsca bohaterami narodowymi i gwiazdami mediow. Jak kraj dlugi i szeroki zna ich z imienia i nazwiska po prostu kazdy. Na wyniki egzaminow jak na wyrok czekaja szkoly, dla ktorych numerek w rankingu oznacza byc albo nie byc. Bo chociaz w Kenii publiczne szkoly podstawowe sa bezplatne, by minimalne wyksztalcenie mogl zdobyc kazdy, to kazdy rodzic dbajacy o przyszlosc swoich dzieci i tak posle je do szkoly prywatnej, czesto kosztem wielu wyrzeczen. W miazdzacej wiekszosci wypadkow sa to szkoly z internatem, czesto na drugim koncu kraju. Rodzice wierza bowiem w wyzszosc szkol z internatem nad szkolami w miejscu zamieszkania, bo dzieci ucza sie tam caly czas, nie ogladaja telewizji i nie marnuja czasu na rozrywki. Pilnuja ich nauczyciele, ktory pracuja w trybie dyzurowym, podobnie jak w Polsce lekarze. Ich zawod jest takze uwazany za wysoce spolecznie odpowiedzialny. Rodzice widuja swoje dzieci kilka razy w roku, a gdy te nie osiagaja pozadanych wynikow zmieniaja szkole na inna, ktora obiecuje cuda na kiju, byle tylko zdobyc nowego pupila. Prasa donosi o skandalicznych praktykach niektorych szkol, ktore tuz przed egzaminami wyrejetrowuja co slabszych uczniow by nie zanizac swoich wynikow i nie spasc w rankingu.
Mature w Kenii zdaje sie z 6 przedmiotow w tym 4 obowiazkowe to angielski, matematyka, chemia i biologia. Kto wie czy gdybym urodzila sie w Kenii, z moimi zdolnosciami w przedmiotach scislych i naukach przyrodniczych zdolalabym zdobyc srednie wyksztalcenie. To stwierdzenie wywoluje powszechna wesolosc mojej goscinnej, kenijskiej rodziny, u ktorej spedzam Nowy Rok. Uznaja to za zart, podczas gdy ja mowilam zupelnie powaznie.
- W edukacji najwazniejsza jest dyscyplina i ciezka praca! - Stwierdza Samson glowa rodziny, emerytowany adwokat. Nie probuje nawet polemizowac bo swoja wiedza, znajomoscia roznorodnej tematyki i elokwentna angielszczyzna niejednego moglby wpedzic w kompleksy.
Bo juz zaraz rozmowa schodzi na Lecha Walese, na Solidarnosc, przemiany ekonomiczne i polska droge do wolnosci. Nic tylko zapasc sie pod ziemie ze wstydu! Przeciez co ja wiem o Kenii, nie potrafie wymienic nawet jednego kenijskiego bohatera narodowego poza moze Barakiem Obama, ale to nowy nabytek i w dodatku troche naciagany. Czuje sie jak glupiec, czuje swa malosc, zwyklosc i przecietnosc i co tu ukrywac intelektulany kompleks wobec mojego murzynskiego gospodarza.
A jak to sie stalo, ze sie raptem znalazlam na tej kanapie, w tym przytulnym domu, wsrod tych goscinnych ludzi? Ano stalo sie w zasadzie samo, jakos tak zwyczajnie, choc nieoczekiwanie.
CANTINAS CAFE
Dotarlam do Nakuru wczesnym popoludniem. Po wizycie w Kenya Wildlife Services (organizacji zarzadzajacej parkami narodowymi) prysly szybko marzenia o spedzeniu Sylwestra nad jeziorem Bogoria raz jeszcze rozbiwszy sie bolesnie o bariere ceny (150 euro pod wlasnym namiotem). Zadnego nie mam planu ani koncepcji co tu ze soba zrobic przez nastepnych kilka dni. A okres to dla podrozowania byl niewygodny bo noworoczny, kiedy to ceny za transport rosna, sklepy zamkniete, wszystko stoi i czeka az sie stary rok skonczy.
- A niech sie dzieje samo, niech sie samo zdecyduje - pomyslalam. Podnioslam glowe i zobaczylam szyld "CANTINAS CAFE". Jest balkonik, a wiec wymarzone miejsce do robienia zdjec ulicznych, jest tez pewnie moja ulubiona w mleku parzona herbata i indyjskie chlebki czapati. Po ciemnych schodach i kretych korytarzach docieram na miejsce. Patrze sobie z gory na tetniace zyciem miasto i zakrokowana ulice. Robie zapiski, rozmyslam o roznosiciach. W przewodniku namierzam najtanszy hotel i zagaduje wlascicielke jak tam dojsc najlepiej. Z tego zagadniecia zrobilo sie zaproszenie na pogawedke przy coca-coli, po chwili do Margaret dolaczyl jej maz Samson, a ze wesolo nam sie rozmawialo i w milej atmosferze, nie bylo juz mozliwosci bym Sylwestra mogla spedzic sama w jakims bezdusznym hotelu.

Ciekawi jestesmy siebie nawzajem. Ja ciekawa jestem Kenii oni Polski i Europy.
A rozmowy mamy polityczne i spoleczne, europejsko - afrykanskie i historyczne. - Kolonializm, wbrew temu co nakazuje mowic afrykanska "polityczna poprawnosc" nie byl wcale taki zly - stwierdza nieoczekiwanie Samson. - W ciagu 60 lat Brytyjczycy wyciagneli nas z plemion, nauczyli pisac i czytac, ubrali nas w garnitury i sprawili, ze bez wstydu i kompleksow mozemy dzis jechac na londysnkie salony. To byl dla Afryki ogromny skok cywilizacyjny, na ktory o wlasnych silach Afryka nie zdoblylaby sie jeszcze przez dlugie stulecia. W ogolnym rozrachunku Brytyjczycy dali nam wiecej niz nam odebrali, chociaz wiadomo, ze cena za to sa do dzis trwajace walki plemienne, zniszczona narodowa kultura. Ale w ogolnym rozrachunku, kolonializm przyniosl nam wiecej dobrego niz zlego.
Nie mowie tego glosno, ale widze to na co dzien i intuicyjnie wyczuwam nieustannie, ze wschodnia Afryka ma wciaz ogromny kompleks Europy, wciaz glowe nosi nisko spuszczona, okazuje swa malosc, slabosc, te swoja jakas gorszosc. A przeciez w tej ziemi jest taki potencjal, taki zapal i energia jest w mieszkajacych tu ludziach. Afryce tak naprawde brak dumy, brak tylko wiary w siebie, brak przekonania, ktore czyniloby ja silna. Afryke dlawi poczucie nizszosci.
travel_022.jpg
Rodzina Obede i ja

Margaret zagaduje mnie przy obiedzie z trudem tlumic ciekawosc. No bo jak to tak kobietra moze sobie tak sama po Afryce podrozowac, nie miec w tym wieku dzieci, meza, nie miec nawet chlopaka, z ktorym w taka droge moglaby sie wybrac. Jest krecenie glowa i niedowierzanie, zrozumiec tego niepodobna. - Przeciez ja jestem od Ciebie 10 lat starsza tylko, a mam juz dorastajace dzieci, z ktorych jedno jest na studiach, drugie w szkole sredniej, a trzecie konczy podstawowa!
Margaret wyszla za maz majac lat 18 za Samsona, ktory wowczas mial ich 38. Jest jego czwarta zona, co wcale nie oznacza, ze poprzednie stracil lub sie z nimi roszedl. Samson ma po prostu cztery zony naraz, co w Afryce jest zupelnie oczywiste i normalne i praktykowane nawet w rodzinach chrzescijanskich (sic!). Rodzina Samsona i Margaret nalezy do kenijskiej klasy sredniej. Domek maja przyzwoity i nawet calkiem spory. Jest zaniedbany ogrodek zamieszkaly przez kilkanascie psow i nie ma biezacej wody, ktora trzeba w wiadrach nosic z pobliskiego zbiornika. Nie ma tez gazu i kuchenki, jest piecyk i rozzarzone wegle, na ktorych gotuje sie posilki. Sprzatanie (codziennie rano), gotowanie, zmywanie i pranie to obowiazki dzieci, rodzice zajmuja sie tylko i wylacznie praca zarobkowa. W duzym pokoju obowiazkowo telewizor i DVD. Mlodzi zachlysnieci kultura Zachodu ogladaja w wolnych chwilach teledyski z MTV. Przed telewizorem uplywa nam tez Nowy rok, a dokladnie rzecz ujmujac taki byl plan. Pokrzyzowala go jednak elektrownia odcinajac dostawe energii na caly wieczor. Sylwester minal nam wiec przy swieczkach i latarkach, a cisza panowala jak na wsi, choc Nakuru to duze miasto.
W Kenii wciaz zeywe jest wspomnienie wydarzen sprzed roku, kiedy w wyniku wyborczych falszerstw wladze utrzymal obecnie urzedujacy prezydent Kibaki. Doszlo wtedy do dramatycznych walk plemiennych. Zycie stracily setki ludzi, tysiace wygnano z domow odbierajac im dorobek, budowany od pokolen. Kraj popadl w zupelna anarchie. Ludzie w bialy dzien okradali sklepy i domy sasiadow. Kenijczycy zyli w nieustajacym strachu, a swiat oczy przecieral z zdumienia, ze w tak stabilnym politycznie kraju jak Kenia, takie dzieja sie rzeczy.
- Byl taki moment, ze przez 4 dni lezelismy pod lozkiem - opowiada Samson - z obawy przed tym, ze ktos nas zastrzeli. Swist kul i odglosy wystrzalow bylo slychac przez caly czas. Przez kilka miesiecy zylismy w okrutnym strachu.
Na krotko przed polnoca znow zaswiecily zarowki. Kanal informacyjny pokazuje dramatyczne zdjecia sprzed roku.
- Nikt tak naprawde nie wie, co siedzi w drugim czlowieku. Dzis usmiecha sie do ciebie ktos, kto przed rokiem nie zawahalby sie cie zabic, gdyby tylko wiedzial ze jestes z innego plemienia - mowi Ruth, najstarsza corka Margaret i studentka ekonomii w Nairobi - A wszystko to z powodu czyichs chorych ambicji i wygorowanych aspiracji, czyjegos za wszelka cene dazenia do wladzy.

Prawdziwie potezna sila jest ludzka pazernosc. Bo oto tymczasem zarowno Kibaki jak i jego glowny konkurent w zeszlorocznych wyborach Odinga, a dzis premier Kenii (urzad ten utworzono na mocy rozejmu wynegocjowanego przez Anana przed rokiem) jak i liczacy ponad 200 poslow parlament, tuz przed swietami odrzucil obywatelski projekt ustawy zobowiazujacy te liczna grupe uprzywilejowanych do placenia podatkow, z ktorych obecnie sa zwolnieni. Kenijczcy sa oburzeni. Srednia pensja nauczyciela w Kenii to 10 000 szylingow (100 euro) i podatki placic musi, prezydent ma zas szylingow 1 000000 (10 000 euro) i wszystie co miesiac bierze w kieszen.
Gdy opuszczalam Kenie krajem wstrzasnal kolejny skandal. Oto wladza, za ktora Kenijczcy zaplacili przed rokiem doslownie cene krwi, uchwalila ustawe w praktyce przywracajaca cenzure. "Prezydent Kibaki podpisal ustawe medialana - koniec wolnosci slowa w Kenii" donosily gazety na pierwszych stronach. Na ulice Nairobi wyszli dziennikarze z zaklejonymi na znak protestu ustami.

Wysłane przez aidni 02:26 Kategoria Kenia

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Bądź pierwsza(y) komentując ten wpis.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Login