Travellerspoint Blogi z podróży

Togo - czesc 3 - Voodoo dla poczatkujacych

Moja trasa Togo : wjazd 25.03.09, wyjazd 30.03.09: Lome - Togoville - przejście graniczne Aneho

sunny 35 °C

VOODOO DLA POCZATKUJACYCH
Nazwa voo-doo w jezyku ewe jest zbitka dwoch slow: "voo" - uwalniac i "doo" - osade, wies. W znaczeniu jak najbardziej doslownym stanowi odniesienie do jednego z najstarszych rytualow zwiazanych z tym kultem, a mianowicie rytualu odprawianego przez przewodzacego wspolnocie krola, nim ta osiadla na wybranym terenie. Rytual ten mial na celu zapewnienie bezpieczenstwa przyszlej osadzie, oddalenia od niej najpowszechniejszych zagrozen: jadowitych wezy i pajakow, drapieznych, dzikich zwierzat polujacych pod oslona nocy. By tego dokonac krol przyszlej wsi zaopywal w jej centralnym miejscu ogon wilka - najgrozniejszego ze zwierzat lasu, oraz specjalna, pieczolowicie przygotowana miksture ziol i roslin lesnych. W miejscu tym powstawal kopczyk czczony od tej pory jako miejsc swiete przez wszystkich mieszkancow wsi.
Istnieje jednak, a moze przeze wszystkim, drugie znaczenie nazwy "voodoo", znaczenie przenosne, odzwierciedlajace mistyczny wymiar tego kultu, gdzie pojecie uwalaniania odnosi sie do pochodzacej od gwiazd iskry zycia, do czlowieczenstwa, do owej zyciodajnej energii, do tego nieba zamknietego w ludzkim ciele.
Voodoo nie ma poczatku ani konca, nie ma swojego Mojzesza jak judaizm, Chrystusa jak chrzescijanswto czy Mohameda jak islam. Korzenie voodoo gina w mrokach dziejow siegajac byc moze poczatkow ludzkosci. Voodoo jest jak liana, ktora wyrasta u stop drzewa by oplesc je nastepnie gesto w ciasnym uscisku, placzac sie i klebiac, nieprzeniknione tworzac zwoje, a gdy juz te uczyni odrywa sie od ziemi, tak ze poczatkow tych splotow nie mozna juz dojrzec.I tak jak rosnie ona dalej nieprzewanie, nigdy sie nie zatrzymujac, tak rozwija sie voodoo, nigdy nie pozostajac w miejscu.

Ye
Centralnym pojeciem voodoo jest ye - pochodzaca od gwiazd, zyciodajna energia przenikajaca kazdy byt. I tak voodoo jak i w buddyzmie, pulsuje zyciem wszystko, co istnieje. Nie tylko ludzie i zwierzeta, ale takze rosliny, przedmioty i kamienie, beton i plastik. Energia ye przenika bowiem wszystko i ozywia wszystko. Energie ye kazdy z nas ma w sobie, a voodoo jest nauka o tym jak te energie katalizowac.
Ye jest absolutna, doskonala, niezachwiana harmonia istnienia i zycia; voodoo zas wskazuje droge jak te harmonie odkryc w sobie, jak dostroic siebie do jej odbioru, podobnie jak dostraja sie radio by posluchac ulubionej muzyki.
Ye choc z istoty jest niewidzialna, przejawia sie w wymiarze fizycznym w czterech zywiolach: ogniu, wodzie, powietrzu i ziemi. Wyznawcy voodoo wierza, ze jedyna widzialna i w pelni namacalna emanacja ye jest para wodna, ktora powstaje wskutek polaczenia owych czterech zywiolow: ognia, podsycanego przez powietrze, ktory podgrzewa wode w glinianym (ziemia) naczyniu. Stad kuchnia w kazdym domu voodoo jest miejscem swietym.

Las
Swietym miejscem dla voodoo jest takze las. Poniewaz las jest ziemskim odzwierciedleniem porzadku gwiazd, od ktorych pochodzi ye. Poniewaz te zbyt sa odlegle od ziemi, czlowiek wszedl w las by zrozumiec i pojac rzadzace nim prawa. W lesie znajduje ie odpowiedz na wszystkie pytania, w lesie sa lekarstwa na wszelkie dolegliwosci, w lesie znalezc mozna rozwiazanie wszystkich problemow. Lasem rzadzi doskonala harmonia ye, a wszelkie nieszczescia i choroby trawiace czlowieka sa przejawem zaklocenia tej harmonii w nim samym. Jako dzieci gwiazd podlegamy ich odwiecznym prawom, ktorych znajomosc i stosowanie pozwala osiagnac wewntrzny spokoj, harmonie duszy i umyslu.
IMG_3097_bis.jpg
IMG_3099_bis.jpg
IMG_3101_bis.jpg
na targu fetyszy (zdj. z Akry/ Ghana)

Voodoo a moralnosc
Praw tych jedank nie mozna spisac tak jak uczynil to Mojzesz przekazujac swiatu 10 boskich przykazan. O ile bowiem chrzescijanie zadaja sobie pytanie "kim jestesmy?", o tyle kazdy wyznawca voodoo pytac bedzie "kim jestem?". Voodoo to bowiem istotnie kult bardzo zindywidualizowany, gdzie wszelkie rytualy i praktyki dobiera sie za kazdym razem indywidualnie dostosowujac je do danej osoby, konsultujac jej gwiazde, wyrocznie, wsluchujac sie w glos jej przodkow. I tak te sama chorobe leczy sie inaczej u kazdego czlowieka, inne rytualy ochronne sie odprawia, inne doradza sie rozwiazania zyciowych problemow. Bo w voodoo kazdy czlowiek jest niepowtarzalnym indywiduum i nie ma prawidel ani zasad, ktore mozna by stosowac wobec wszystkich.
Myli sie jdnak ten, kto wysnulby z tego daleko idacy wniosek, ze w voodoo nie ma pojecia moralnosci, pojecia dobra i zla. Bo choc w istocie pojecia te inne maja znaczenie i inaczej sa rozumiane niz w chrzescijanstwie, to jednak istniejea, a rola ich jest wrecz fundamentalna.
Zlem w voodoo jest wszystko, kazdy postepek, kazda mysl i slowo, ktore burza harmonie ye. Kto umyslnie wyrzadza krzywde drugiemu czlowiekowi - burzy harmonie ye, kto sieje niezgode - burzy harmonie ye. A jako ze ye jest energia zycia odbieranie go innym ludziom traktowane jest jako najpowazniejsze wykroczenie wobec ye. Nawet zabijanie zwierzat dla pozywienia odbywa sie wedlug scisle okreslonych zasad i norm. Podobnie jak w chrzescijanstwie aborcja traktowana jest jako wielkie zlo, wciagajace kobiete, ktora sie jej dopusci, w otchlan obledu. Bo choc nie ma w voodoo pojecia Sadu Ostatecznego, kazda proba zburzenia odwiecznej harmonii ye konczy sie niechybnie jakims nieszczesciem nieuchronnym, ktore spada na winowajce. Wyznawcy voodoo wierza bowiem w karme (zwana w voodoo "dziotto") i rozumieja to pojecie dokladnie tak samo jak buddysci. Kazdy wiec postepek musi miec swoje odbicie, swoje konsekwencje tak jak kamien rzucony w ton jeziora maci jego spokojna wode.
Podobnie jak buddysci, wyznawcy voodoo wierza takze w reinkarnacje.
Przodkowie powracaja
Istnienie nie jest jednak w ich rozumieniu cierpieniem, konieczna droga do oswiecenia i finanlnego wyzwolenia z ciagu wcielen. Przeciwnie, zycie jest darem i wielkim szczesciem. Zas ponownego powrotu na ziemie wielkich medrcow oczekuje sie utesknieniem i niecierpliwoscia, dla samych zas medrcow powrot do swiata zywych jest niemalze obowiazkiem. Stad wierzenie chrzescijan w powrot ba ziemie Jezusa Chrystusa wyznawcy voodoo uznaja za najzupelniej uzasadnione i oczywiste.
Z wiara w reinkarnacje wiaze sie nierozerwalnie i calkowicie logicznie kult przodkow, ktorzy lacza swiat ludzi z ye. Przodkowie przemawiaja do zywych glosem wyroczni, przodkow konsultuje sie za pomoca pradawnej sztuki wrozenia z przypominajacych rozaniec kamykow polaczonych sznurkiem. A poniewaz powracaja oni na ziemie i ozywaja ponownie w ludzkich cialach, narodzenie kazdego dziecka jest dla wyznawcow voodoo zawsze wielkim, radosnym wydarzeniem, jest obietnica. Kazdy nowy czlowiek przynosi bowiem ze soba na swiat energie wszystkich swoich potencjalnych, dobrych uczynkow. Stad niezrozumienie jest w voodoo zupelne dla motywow kierujacych kobietami Zachodu w podejmowaniu decyzji o aborcji, nawet jesli dzieki osiagnieciom wspolczesnej mledycyny wiedza one z ogromnym wyprzedzeniem o tym, czy dziecko urodzi sie zdrowe czy tez nie. - Coz z tego?! - zapyta wyznawca voodoo - Czy wolno nam decydowac o zyciu i smierci? Czy wolno nam ingerowac w wole ye, ktora pragnie ozywic chocby i to niepelnosprawne dziecko? Czy wolno nam zabic iskre zycia, ktora juz sie w nim tli?
Kiedy na swiat przychodzi dziecko dotkniete mongolizmem, w rodzinie voodoo nikt nie wpada w rozpacz, nikt nie zalamuje rak. Mistrz voodoo po konsultacji wyroczni badz odprawia rytual, ktory jesli tylko taka bedzie wola przodkow, sprawi, ze dziecko umrze smiercia naturalna w ciagu 3 miesiecy, badz zaleca rodzicom wychowywanie go az wypelni sie jego droga na ziemi, co zwykle przynosi calej rodzinie wielka pomyslnosc i szczescie.

Bog
Wbrew temu, co przyjelo sie powszechnie sadzic, voodoo nie jest kultem politeistycznym, mnozacym bozkow bez potrzeby, nakazujacym czesc oddawac przedmiotom - fetyszom. W jezyku ewe Boga przyjelo sie nazywac Mau i to zarowno wsrod chrzescijan jak i wyznawcow voodoo. Wieloznacznosc slow stanawiaca trzon semantyki jezyka ewe pozwolila na ten niezwykly zabieg. Bo Mau w jezyku ewe oznacza to, co nieprzekraczalne i nieskonczone. W tym sensie wyznawcy voodoo wierza w jedynego Boga, choc pojmuja go inaczej niz chrzescijanie. Kult przodkow i dobrych duchow, oddawanie im czci ten sam ma zas charakter, co kult swietych i aniolow w chrzescijanstwie. Przodkowie bowiem i duchy sa lacznikiem miedzy ludzmi, a tym co nieprzekraczalne i wymykajace sie wszelkiemu ludzkiemu poznaniu, tak ja sa nimi chrzescijanscy swieci, ktorzy posrednicza w kontaktach ludzi z Bogiem.
A zaklecia, a rzucanie na innych urokow, co z tym wszystkim? - powiecie.
Wyobrazcie sobie, ze znalezliscie sie raptem w Pekinie, wokol Was zwarty tlum Chinczykow, a Wy jestescie w tym tlumie zupelnie sami. I nagle slyszycie jak ktos pozdrawia Was po polsku. Co zrobicie? Najpewniej odwrocicie sie natychmiast chcac dojrzec kto przemowil do Was w ojczystym jezyku. Tak samo jest z zakleciami, z uderzaniem w bebny, z tradycyjnym tancem. Wyznawcy voodoo wierza, ze jest to mowa gwiazd i gdy czlowiek posluguje sie ta mowa, gwiazdy odwracaja sie ku niemu zaskoczone, tak jak Wy na ulicach Pekinu, i lapczywie chwytaja kazde slowo i staraja sie dojrzec, kto do nich przemowil.
Voodoo jest nauka majaca w swej istocie sluzyc czlowiekowi, pokazywac mu droge do doskonalej harmonii ye. Jest to jednak wiedza potezna i wpadlwszy w niepowolane rece moze stac sie obosieczna bronia. Tak jak lekarstwo, ktote stosowane umiejetnie leczy i pomaga, przyjete jednak niewlasciwie potrafi zabic. Tak samo jest z voodoo, dlatego kazdy mistrz gleboko zastanowi sie sie nim powierzy komu jakas wielka moc, bedzie sie staral rozeznac czy proszacy o nia czlowiek jest wystarczajaco swiadomy tego, o co prosi, czy ma w sobie wystarczajaca madrosc i dojrzalosc.
Przy pierwszym podejsciu odprawi petenta z kwitkiem zatrzasnawszy mu drzwi przed nosem. Gdy ten ponownie przyjdzie nastepnego dnia z samego rana, bo wtedy ponoc umysl mistrza najbardziej jest przejrzysty, ten odpowie mu niedbale:
- Nie jestes gotow synu przyjac mocy, o ktora mnie prosisz. Odejdz i nie przychodz wiecej mnie niepokoic.
Gdy ten jednak powroci wieczorem ponowic swa prosbe, mistrz przyjmie go w swoim domu i powie:
- Synu czy wiesz, ze moc o ktora prosisz moze zabic. Jesli ci jej udziele, gdy podniesiesz kiedy reke na swoja zone lub dzieci, umra one natychmiast!
- Tym bardziej mistrzu prosze cie bys mi jej udzielil. W ten sposob nigdy nie podniose juz reki na moja zone i dzieci, swiadom bedac tego zagrozenia. Moc ta pomoze mi wiec nie tylko osiagnac zamierzony cel, ale takze stac sie lepszym czlowiekiem.
Wtedy mistrz udzieli mu mocy, o ktora prosil, widzac, ze czlowiek ten dojrzal do tego, by ja otrzymac, ze zyje on w harmonii ye, ze z mocy tej bedzie madrze korzystal. Moc ta nie zabije takze ani jego zony ani dzieci, nawet jesli ten podniesie na nie kiedy reke. Madry mistrz wie jednak, ze ow czlowiek i tak nigdy tego nie uczyni.
Bo voodoo nie jest tajemna wiedza o rzucaniu urokow i sciaganiu nieszczescia na innych, voodoo jest droga do harmonii.

Do Beninu
A nastepnego dnia mknelam juz motocyklem na granice z Beninem, droga wijajaca sie wsrod wspanialych baobabow, poteznych jak ogromne jakies kolumny podtrzymujace doskonale blekitna kopule nieba, w promieniach slonca blyszczalo jezioro Togo, rolnicy pracujacy w polu odrywali sie na chwile od pluga by mnie podrowic, usmiechem witali mnie mieszkancy mijanych, kolorowych wiosek, gorace slonce cieplym okrywalo plaszczem.
W moje urodziny Afryka otworzyla przede mna swoje serce, przytulila mnie mocno w matczynym uscisku. W moje urodziny przyszlam na swiat ponownie, otworzylam oczy jako corka Afryki.

Wysłane przez aidni 09:55 Kategoria Togo

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Bądź pierwsza(y) komentując ten wpis.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint