Peru - moje osobiste top 10
21.10.2007 - 19.11.2007
Zobacz
Peru 2007
aidni's na mapie.
1. Wieczory – za codziennie rozgrywające się na horyzoncie, wielokolorowe, burzowe spektakle, oraz poranki – za ich przyjemny chłód i świeżość budzącej się ze snu dżungli, spędzone na dachu statku Henry V, przemierzającego Amazonkę i Ukajali w drodze z Iquitos do Pucallpy.
2. Każdy z trudem zrobiony krok na pięknym choć wymagającym andyjskim szlaku.
3. Gościnność, uśmiech i bezinteresowna pomoc dróżnika, w którego chybotliwej chatce schroniliśmy się przed burzą i nieprzeniknioną ciemnością nocy, gdy torami zmierzaliśmy do Aguas Calientes.
4. Mate de coca (herbata z liści koki a zarazem najsmaczniejsza herbata świata) samodzielnie przygotowana na ognisku w otoczeniu majestatycznych gór.
5. Przejażdżki mototaxi po ulicach tropikalnego Iquitos oraz samo miasto za swoją niezwykłą atmosferę.

dzieci z altiplano
6. Cusco za najwspanialsze soki na świecie do kupienia na mercado oraz pełne uroku nocne spacery.
7. Oszołamiające widoki z okien autobusu na trasie Lima – Cusco.
8. Machu Picchu – chociaż tak strasznie zadeptane przez turystów, chociaż tak nieznośnie skomercjalizowane, chociaż odarte z całej swej tajemniczości i przerobione na pracującą na pełnych obrotach maszynkę do pieniędzy, to jednak naprawdę piękne.
9. Mleko prosto od krowy wypite na altiplano (andyjski płaskowyż, ok. 4000 m n.p.m.) a podane z uśmiechem przez sympatyczną Indiankę, niedaleko jeziora Junin.
10. Pisco – duma Peru. Lokalna wódka wyrabiana z winogron a pita z dodatkiem cukru, soku z limonki i ... ubitej piany z jajecznego białka.
Wysłane przez aidni 10.07.2008 3:00 PM Kategoria Peru







